Opinie pacjentów

Cieszę się, że trafiłam do Pani Diany. W końcu udało mi się ustabilizować poziom cukru i pozbyć kilogramów. Chociaż przede mną jeszcze długa droga wierzę, że uda mi się osiągnąć wymarzoną wagę.

Gosia

Poznaj inną historię

Zgubiłam 23 kg i polubiłam swoje odbicie w lustrze!

Mam na imię Ola i mam 20 lat. Odkąd pamiętam miałam nadwagę – postanowiłam coś z tym zrobić. 23 marca 2016 roku odbyłam swoją pierwsza wizytę w Poradni Dobry Dietetyk w Myślenicach. Po wizycie byłam przerażona – waga pokazała 81,4 kg i aż 36,8% tłuszczu w moim ciele. Największe wrażenie wywarł na mnie jednak wiek metaboliczny. Dodatkowe kilogramy i nadmiar tłuszczu spowodowały, że mój organizm funkcjonował jak u 35-latki. Było to dla mnie ogromną mobilizacją. Ja 35-latką? Nigdy w życiu – tzn. na pewno nie w ciągu najbliższych 15 lat!

czytaj więcej

Nawet tak zapracowany człowiek jak ja ma szansę na sukces!

  • Paweł (40 l.), Myślenice
  • 18 kg w 20 miesięcy
  • Mężczyzna
  • 13 grudnia, 2017

Chciałabym przedstawić Wam historię Pana Pawła, który pojawił się w moim Gabinecie Dietetycznym 24 lutego 2016 roku. Kiedy pierwszy raz sprawdziliśmy wagę i skład ciała mój Podopieczny ważył 101,1 kg, a 32,3% jego ciała stanowiła tkanka tłuszczowa.

Bodźcem do tego, abym pojawił się w Poradni Dietetycznej w Myślenicach był nie kto inny jak przedstawicielka płci przeciwnej, która mocno mnie zmobilizowała do pracy nad sobą.

Początkowo ilość zmian, które zaproponowała Pani dietetyk mocno mnie przytłoczyła. Tak naprawdę przygotowany dla mnie jadłospis zawierał wszystkie te produkty, które dawniej omijałem szerokim łukiem. Musiałem m.in. zrezygnować z kotletów, kiełbas, golonki na korzyść warzyw, owoców, wędliny drobiowej i chudych dań obiadowych. Było to dla mnie bardzo trudne, gdyż bardzo dużo pracuję i żywię się głownie w restauracjach, a w nich treściwych i tłustych dań nie brakuje.

Jestem z natury niecierpliwy – bardzo mobilizują mnie sukcesy, natomiast każdy kryzys wagi jest dla mnie frustrujący i stanowi próbę charakteru. Najtrudniejsza, gdy masa ciała nie chce spadać, jest świadomość upływającego czasu. Stosowanie się do diety uczy mnie cierpliwości – oswajam się z myślą, że zbierane latami kilogramy nie znikną w cudowny sposób w ciągu miesiąca. Jasne, że chciałbym czasem zjeść coś zakazanego, ale dzięki mojemu uporowi radzę sobie z pokusami.

Odkąd rozpocząłem dietę odkryłem, że lepiej zjadać mniejsze porcje posiłków, ale kilka razy w ciągu dnia niż zajadać się na pusty żołądek wieczorami, jak miałem w zwyczaju do tej pory. Widzę zdecydowaną różnicę w porcjach spożywanych przeze mnie posiłków – dawniej moją kolację stanowiła np. jajecznica z 8-10 jaj, obecnie robię to danie z 2 jaj.

Jaką mam radę dla innych, którzy chcieliby rozpocząć kurację odchudzającą? Musicie być wytrwali. Upór i zawziętość pomagają mi, gdy tracę z oczu cel. Program żywieniowy, który otrzymałem otworzył mi okno na inny kulinarny świat. Musicie być zatem otwarci na zmiany, bo zmienia się wszystko: sposób myślenia o jedzeniu, wygląd i organizacja życia.

Polecam wszystkim kurację pod okiem Dietetyka, bo praca nad sobą jest łatwiejsza, kiedy ktoś udziela nam wskazówek i pokazuje popełnione błędy. Pani Diana pochwali, kiedy widzi moją ciężką pracę i udzieli reprymendy, kiedy odpuszczam.

Obecnie Pan Paweł waży 83,5 kg, a zawartość tłuszczu w jego ciele wynosi 23,7%. Walczymy o to, aby pozbyć się jeszcze 4 kilogramów i osiągnąć upragniony przez Niego cel. Pan Paweł jest wspaniałym przykładem na to, ze siła woli i upór pomagają kiedy rodzaj wykonywanej pracy i codzienny pośpiech nie sprzyjają zdrowemu odżywianiu. Sukces mojego Podopiecznego jest dowodem na to, ze nie ma takich przeciwności losu, które mogłyby przeszkodzić w pozbyciu się nadmiaru kilogramów, jeśli ma się jasno określony cel.

Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ